Raw Fury prezentuje prequel przygodowej opowieści Call of the Sea w ciekawej formie listów od Norah do Harry'ego — newsy z компьютерных игр


0

Raw Fury prezentuje prequel przygodowej opowieści Call of the Sea studia Out of the Blue w ciekawej formie listów. Część pierwsza, list od Nory do Harry'ego.
 
Jak donosi wydawca gier studio Raw Fury już niebawem możemy spodziewać się ogłoszenia premiery kolejnej przygodówki w ich wydawniczym portfolio. Zanim się to stanie, przez najbliższe tygodnie Raw Fury przybliży graczom grę w postaci ciekawego prequela, wstępu i rozbudowy warstwy fabularnej Call of the Sea.   
 
Przeczytaj również: Call of the Sea, przygodowa gra logiczna, kolejny tytuł w kolekcji Raw Fury
 
Call of the Sea to przygodowa gra eksploracyjno — narracyjna wypełniona tajemnicą, której autorami jest studio Out of the Blue, a wydawcą wspominane studio Raw Fury. Gra rozgrywająca się w roku 1937 w dalekiej części południowego Pacyfiku,  przybliża historię kobiety imieniem Norah, zmierzającej śladami swojego męża, Harry'ego. Ten zaginął na tajemniczej, bezimiennej, bujnej w roślinność, wyspie. 
 
Call of the Sea jak wspomniałam swoją premierę będzie mieć jeszcze w tym roku, z datą ogłoszoną niebawem, a tymczasem, zanim się to stanie możemy zagłębić się w wydarzenie rozgrywające się przed tymi w grze. Prequel w postaci listów, trochę zapomnianej wersji korespondencji między dwoma postaciami, będzie się pojawił cyklicznie. Oto pierwszy z nich! 
 
Od Norah: Newburyport
 
21 kwietnia 1933 r.
 
Drogi Harry:
 
Nic nie czyni mnie szczęśliwszą, niż otrzymanie jednego z twoich listów. Nawet nie budząc się bez gorączki, a biorąc pod uwagę fakt, że rzadko budzę się bez gorączki, wyobraź sobie, jak podekscytowany jestem twoimi listami.
 
Zadziwia mnie, że mój stary dom w Newburyport wciąż stoi. Pomimo tego, jak odległe jest teraz moje dzieciństwo, mam tak wiele pięknych wspomnień o tym domu w tym małym nadmorskim miasteczku. Czy kiedykolwiek rozmawiałam z tobą o dziadku Izzie? Nie poznałeś go. Zmarł stosunkowo młodo, i na tę samą chorobę, która zabrała też mamę. Na tę samą chorobę, na którą teraz cierpię. 
 
Dziadek Izajasz był takim kochającym człowiekiem. Siedziałam na jego kolanach i opierałam głowę na jego długiej białej brodzie, kiedy czytał mi bajki.
 
To było również w tym domu, w którym poznałeś moją mamę, pamiętasz? Ona tak bardzo cię lubiła. «To dobry chłopiec, Norah. Widzę to w jego oczach.» — powiedziała. «A jeśli nie potrzebuje okularów, powiedz mu, żeby ich nie nosił. Bez nich wyglądałby lepiej». Tak się cieszę, że doczekała naszego ślubu, mimo że była bardzo chora.
 
Jeśli chodzi o tiarę, którą przysłałeś mi na zdjęciu, myślę, że mam mglistą pamięć o niej jako dziecko, na szkolnej wycieczce do Towarzystwa Historycznego Newburyport. Uważam, że już wtedy byłem zszokowana jej podobieństwem do pozytywki.
 
Ta stara zepsuta rzecz... Nie wiem, czy moja pamięć płata mi figle, ale przysięgam, że pamiętam, że kiedyś grała muzykę. Kiedy byłam dzieckiem, uważałam ją za hipnotyzującą i nawet ją lubiłam, ale odkąd mama umarła i przekazała mi ją w spadku, nienawidzę jej. To tylko przywołuje bolesne wspomnienia o śmierci matki... i koszmary. 
 
Śnię o tej pozytywce, nawet teraz, gdy ją zabrałeś. Poza koszmarami, jest też zmęczenie, a gorączka przychodzi i odchodzi, jak wiesz. Zwykle wstaje w południe, więc ponieważ ranki są bardziej znośne, staram się je spędzić pisząc w moim dzienniku lub na krótkim spacerze. I nie martw się, zawsze noszę ze sobą laskę.
 
Jeśli chodzi o pytanie, to myślę, że jeśli na uniwersytecie Miskatonica jest więcej reliktów przypominających tiarę, to trzeba udać się do Arkham.
 
Dbaj o siebie (i jedz dobrze)
 
Kocham cię
 
Norah.
 
Call of the Sea zadebiutuje na komputerach PC oraz konsolach Xbox One i Xbox One X.
 
Karta gry na Steam
 

źródło: Informacja prasowa

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован. Обязательные поля помечены *